instalacja wodorowa do diesla opinie

Instalacja wodorowa wymaga jedynie dolewania wody destylowanej, a ta kosztuje grosze. Według zwolenników instalacje wodorowe są dużo prostsze i bezpieczniejsze od LPG. W Sanoku powstała pierwsza w Polsce samorządowa spółka wodorowa. Przez. ael. -. 10 sierpnia 2022. W Sanoku powstała pierwsza w Polsce samorządowa spółka wodorowa, której celem jest dekarbonizacja systemu ciepłowniczego oraz produkcja zielonego wodoru. O utworzeniu spółki poinformował Tomasz Matuszewski, burmistrz Sanoka. Silnik spalinowy i wodór: BMW podjęło kolejną próbę. Równie nieudaną. Nieudany eksperyment z serią 7 E38 zakończył się zniszczeniem czternastu z piętnastu egzemplarzy. BMW nie porzuciło jednak prac. Wodór w charakterze paliwa powrócił już w roku 2001, a wszystko za sprawą modelu 745h generacji E65. Takie doliny wodorowe działają już w różnych krajach, w ostatnich latach powstają też w Polsce. Istnieją już Dolina Śląska, Dolnośląska, Pomorska, Mazowiecka, Podkarpacka, a w dniu 28 listopada 2022 roku zadecydowano, że kolejna Dolina Wodorowa powstanie również w województwie zachodniopomorskim. Podpisano w tej kwestii już Dzięki aktualizacji wiesz, jaka spawarka wodorowa jest dobra, a która najlepsza i co ważne- dowiesz się, jakie spawarki wodorowe w 2023 najchętniej wybierają i polecają użytkownicy. W rankingu znajdziesz opinie, naszą ocenę i porównanie, które przekłada się na cały ranking spawarek wodorowych. Site De Rencontre Des Agriculteurs Français. Cześć Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jeśli nie ten dział to proszę o przeniesienie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Dzisiaj rano ziomek z mieszkania zarzucił mi temat wspomagania wodorem spalania w silniku Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Wodór miałby być produkowany w ogniwie podczas elektrolizy Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. No i zamiast pracować, siedzę od rana i czytam, szukam itp. 20-częściowy filmik polskiej produkcji Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. (mokra cela) [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] Tutaj tutorial jak zbudować suchą celę Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] Wszystko wydaje się banalnie proste, podłączamy prąd, podczas elektrolizy wytwarza się wodór, po czym kierujemy go do dolotu. Sytuacja się komplikuje gdy nasze auto posiada sonde lambda, ponieważ trzeba ją czymś oszukać. Mnie aż korci żeby do swojego "zetora" zamontować takie coś własnej konstrukcji. Koszty w sumie znikome, dużo czasu i pracy tylko potrzeba Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A jesień i zima z długimi wieczorami tuż tuż Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Na youtube krążą filmiki gdzie niby auta spalają od 30% nawet do 75% mniej paliwa. Czekam na wasze opinie, czy to ma w ogóle sens, jak z wytrzymałością silnika (wodór w końcu jest gazem wybuchowym)? __________________ Był Orion 91', Mondeo 16V LPG 97' i Alfa Romeo 156 SW 01'. Polecamy Mamy już możliwość zakupu i montażu generatora HHO w Polsce !!!Przedstawiamy samochody, które już jeżdżą po naszych drogach. Podajemy gdzie można kupić, za ile i warsztaty, które wykonują montaż instalacji HHO. Poznaj samochody "made in China" Chcesz zobaczyć czym będziesz jeździł za kilka lat? Odwiedź portal Auta z Chin. Opisy aut produkowanych w Chinach, mnóstwo zdjęć i ciekawostek związanych z chińskim rynkiem i jego europejskimi planami. Szukasz kredytu na samochód? Kredyt na auto kupione u dealera, w komisie, od osoby prywatnej lub sprowadzone z zagranicy. Bez zaświadczeń o dochodach. Do zł gotówki do ręki na zakup auta za granicą lub w kraju. Polecane książki Strona główna >>> Ciekawostki >>> >Auto na wodę już w Polsce Auto na wodę już w Polsce !!! Czyli jak oszczędzić 25-30% paliwa kosztem litra wody na 1000 km? UWAGA: Ze względu na znaczny spadek cen paliwa w Polsce, co skutkowało niewielkim zainteresowaniem opisywanymi instalacjami, importer dzięku któremu powstał artykuł zaprzestał sprzedaży generatorów HHO. Stale rosnące ceny paliwa skłaniają wielu kierowców do coraz częstszego pozostawiania samochodu na parkingu czy w garażu. Inni próbują uczynić jazdę mniej obciążającą portfel montując instalacje umożliwiające tańszą eksploatację pojazdu. Do tej pory jedynie właściciele aut z silnikami benzynowymi mogli obniżyć koszty eksploatacji samochodu montując instalacje gazowe. Teraz, na równi z nimi, i użytkownicy pojazdów napędzanych silnikami Diesla będą mogli liczyć zaoszczędzone pieniądze. Jak powszechnie wiadomo, im większy pojazd, im większej pojemności silnik, tym większe zużycie paliwa, a więc i na większe oszczędności w ujęciu kwotowym można liczyć. Kierowcy ciężarówek wybierają drogi alternatywne by oszczędzić nie zapłacić kilka złotych omijając kilka płatnych odcinków. A co by powiedzieli na możliwość obniżenia zużycia paliwa swojego Tira z 35 do 25 litrów na 100 kilometrów? Prezentujemy w artykule, znany od lat w USA czy Australii, a obecnie produkowany w Europie i coraz powszechniej stosowany w krajach zachodniej Europy generator gazu HHO, czyniący z pojazdu hybrydę zasilaną częściowo dotychczasowym paliwem, a częściowo wytwarzaną podczas elektrolizy najzwyklejszej wody mieszaninę wodoru i oprócz obserwowania jak oszczędzają znacznie bogatsze od nas narody, mamy możliwość zakupu i montażu generatora HHO w Polsce !!! Prezentowane poniżej zdjęcia oraz informacje dotyczą kilku z kilkudziesięciu instalacji w pojazdach, które już jeżdżą po naszych drogach i które mieliśmy okazję oglądać, zasięgając opinii ich użytkowników. Litr wody destylowanej na 1000 km i oszczędność 25 - 30 % paliwa czyż to nie brzmi zachęcająco ??? Idea działania układu jak i jego budowa są bardzo więcej, jego instalacja nie wymaga żadnych zmian konstrukcyjnych w pojeździe, a w każdej chwili można, wyjmując bezpiecznik, wyłączyć go i używać auto w tradycyjny w przypadku sprzedaży pojazdu, po nieskomplikowanym demontażu układu, w aucie nie pozostaną ślady modyfikacji. Jak to działa? W komorze generatora HHO, po doprowadzeniu do niego prądu wytwarzanego przez alternator, następuje proces elektrolizy wody, której produktem jest mieszanina wodoru i tlenu czyli tzw. gaz HHO (gaz Browna). Mieszanka ta doprowadzana jest następnie do układu dolotowego silnika, skąd wraz z zasysanym powietrzem trafia do komory spalania, gdzie jest spalana wraz z podstawowym paliwem. W zależności od pojemności silnika różne jest jego zapotrzebowanie na gaz HHO. Dostosowujemy je stosując generator odpowiedniej wydajności oraz regulując jego wydajność natężeniem prądu, którym jest zasilany. Co zyskujemy? Oszczędność paliwa rzędu 25 do 30 % w zależności od sposobu jazdy i stanu technicznego (choć znane są przypadki i 50 % oszczędności, głównie w przypadku silników pracujących pod stałym obciążeniem). Oszczędność wynika nie tylko z zastąpienia części dotychczasowego paliwa wodorem ale i całkowitego spalania mieszanki paliwowej. Odczuwalne zwiększenie mocy silnika i jego elastyczności (zwłaszcza na niższych obrotach). Równa, cichsza i spokojna praca silnika. Zmniejszenie emisji spalin. Spalając wodór z rury wydechowej wydobywa się para wodna. Czy to jest bezpieczne? Jak najbardziej. Gaz produkowany jest wyłącznie podczas pracy silnika, przez który jest natychmiast spalany. Gaz nie jest w żaden sposób magazynowany, a jego ilość dostosowana jest do pojemności silnika. Prąd do jego wytworzenia pobierany jest z alternatora, więc układ nie obciąża akumulatora. Obsługa układu? Co 800-1000 km dolewamy do zbiornika wody destylowanej (w przypadku aut osobowych zbiornik ma pojemność 1 litra, ciężarowych 6 litrów). Co 25 000 km przegląd, czyszczenie generatora i zalanie układu elektrolitem (woda destylowana plus szczypta wodorotlenku potasu, który ułatwia proces elektrolizy i zapobiega zamarzaniu wody). Przykładowe instalacje : Toyota Avensis 16V 111kW benzyna/LPG - benzyna - przed założeniem 9l/100km - po założeniu HHO 6,5l/100km, - gaz (wtrysk sekwencyjny) - przed założeniem 11l/100km - po założeniu HHO 8l/100km. Mercedes ML 400 CDI - przed 11 litrów/100km, po założeniu instalacji 7,5 l/100km. Mercedes Sprinter 212 D - przed 12 litrów/100km, po założeniu instalacji 8 l/100km. Samochód ciężarowy MAN 19 440 TGA - przed 36 l/100km, po założeniu HHO 30 l/100km Koszt montażu Podajemy jedynie orientacyjne ceny instalacji i montażu (dokładna kalkulacja zależna jest od rodzaju pojazdu oraz typu silnika go napędzającego). Bliższych informacji można zasiegnąć u dystrybutora lub warsztacie montującym instalacje. Samochód osobowy - generator + sterownik - koszt ok. 410 EUR Samochód typu VAN - generator + sterownik - koszt ok. 420 EUR Samochód osobowy - generator + sterownik - koszt ok. 410 EUR Samochód terenowy silnik o pojemności 4,2-5,5L - generator + sterownik - koszt ok. 410 EUR Samochód ciężarowy silnik o pojemnosci do 10L - generator + sterownik - koszt ok. 560 EUR Samochód ciężarowy silnik o pojemnosci 10-16L - generator + sterownik - koszt ok. 820 EUR Dla pojazdów wyposażonych w moduł OBD II - emulator - koszt ok. 150 EUR Cena montażu od 400 zł (samochód osobowy) do 600 zł (samochód ciężarowy) Aby pracować ciągnikiem na dwóch paliwach – oleju napędowym i wodorze – nie trzeba montować skomplikowanych instalacji, a wystarcza niewielki reaktor, do którego trafia woda destylowana z dodatkiem sody kaustycznej (wodorotlenkiem sodu, NaOH). Aby pozyskiwać gaz potrzebny jest tylko prąd z alternatora, który powoduje rozkład wody na gaz HHO składający się z wodoru i tlenu. Gaz kierowany jest następnie do układu dolotowego ciągnika i wraz z napływającym powietrzem trafia do komory spalania. Dodatek wodoru sprawia, że ciągnik zyskuje na mocy i staje się bardziej dynamiczny, co jest szczególnie odczuwalne podczas wykonywania najcięższych prac polowych. Potwierdza to Andrzej Fisiak ze wsi Niesięcin w okolicach Łodzi, właściciel Ursusa C-360 (1988 r.) z instalacją wodorową. Ciągnik wykorzystywany jest do pracy w 45-hektarowym gospodarstwie, które rolnik prowadzi z synem Adamem. Oprócz produkcji roślinnej prowadzona jest hodowla tuczników (ok. 50–70 szt. rocznie) oraz opasów (7 szt. rocznie). Park maszynowy oparty jest na krajowych ciągnikach: dwóch sześćdziesiątkach oraz sześciocylindrowym Ursusie 1204 o mocy 112 KM. Najmocniejszy sprzęt ze względu na spore zużycie paliwa wyjeżdża jedynie do najcięższych prac orki na glebach gliniastych. W bardziej sprzyjających warunkach polowych, orkę czy uprawę ścierniska wykonuje jeden z Ursusów C-360, który oprócz instalacji do pozyskiwania wodoru ma przedni napęd, przedni TUZ oraz wspomaganie układu kierowniczego. – Przedni napęd zamontowałem trzy lata temu – mówi Andrzej Fisiak. – To była pierwsza przeróbka tego ciągnika. Cały gotowy podzespół kupiłem na południu Polski w okolicach Cieszyna. Za zestaw składający się ze zwężonego mostu napędowego samochodu Robur, przystawki oraz wału napędowego, zapłaciłem 7 tys. zł. Dzięki tej przeróbce znacznie zwiększyła się siła uciągu ciągnika, poprawiła się jego trakcja oraz zmniejszył poślizg. Pogorszyło się jednak kierowanie ciągnikiem, dlatego w kolejnym etapie doposażyłem sześćdziesiątkę we wspomaganie układu kierowniczego. Zdecydowałem się na układ elektryczny. W kolumnę kierowniczą wpiąłem silnik pochodzący z układu wspomagającego samochodu osobowego Renault, który załącza się po kilkunastu sekundach od przekręcenia kluczyka w stacyjce. Silnik elektryczny podłączony jest do akumulatora. To rozwiązanie kosztowało 900 zł. Z przednim TUZ-em Kolejnym etapem modyfikacji ciągnika było zamontowanie własnoręcznie wykonanego przedniego podnośnika o udźwigu 600 kg. Powstał on z połącznia ceowników 75x45 mm, z których wykonano ramę, metalowych sztab 50x25 mm pełniących funkcję ramion oraz siłownika hydraulicznego pochodzącego od wózka widłowego. TUZ przykręcono do wspornika osi ciągnika, a do zasilana siłownika wykorzystywano jedno tylne złącze hydrauliczne. Według szacunków rolnika, podnośnik kosztował około 1000–1200 zł. – Pola mam w wielu kawałkach i do tego niektóre oddalone o 4–5 kilometrów od gospodarstwa – dodaje Andrzej Fisiak. – Dlatego, aby ograniczyć ilość przejazdów, wykorzystuję przedni TUZ do transportu na daną działkę odpowiednich maszyn np. brony. Myślę jednak, aby podnośnik wykorzystać jeszcze w inny sposób, mocując na nim wał rurowy, rozgarniający i kruszący bryły przed pracującym z tyłu ciągnika agregatem. Zobacz także Reaktor wodorowy Zdaniem Andrzeja Fisiaka, Ursus C-360 to dobry, uniwersalny i oszczędny ciągnik. Jest niezawodny i prosty w obsłudze. Jednak dysponuje niewielką mocą, co sprawia, że nie zawsze radzi sobie w polu. Dlatego, aby podnieść jego moc, w sierpniu 2015 r. rolnik zamontował w sześćdziesiątce zakupioną za 800 zł instalację wodorową. Najważniejszym jej elementem jest reaktor zbudowany z szeregu elektrod kadmowych połączonych uszczelkami. To w nim na skutek przepływającego prądu następuje elektroliza wody i powstanie wodoru, który wężem wędruje wpierw do zbiornika wyrównawczego, a następnie do układu dolotowego ciągnika. Co ciekawe, w tej instalacji roztwór o odpowiednim stężaniu przygotowywany jest tylko podczas pierwszego uruchomienia instalacji, natomiast w czasie normlanej eksploatacji w układzie uzupełniana jest tylko woda destylowana. – Pierwsze co zauważyłem podczas pracy z załączoną instalacją, to brak czarnego dymu wydostającego się z wydechu – zauważa Andrzej Fisiak. – Ponadto od razu dało się odczuć, że ciągnik jest mocniejszy. Jak wcześniej wyjeżdżałem do orki z pługiem 3-skibowym, to teraz sześćdziesiąta radzi sobie z czterema skibami. Ponadto C-360 pracuje z trzymetrową ciężką broną talerzową, z którą wcześniej jeździł tylko sześciocylindrowy Ursus. Najważniejsze jest jednak to, że wciąż spala niewiele bo 4–4,5 litra paliwa na godzinę pracy przy 11–12 litrach, które w takim samym czasie zużywa Ursus 1204. Dlatego dzisiaj sześćdziesiątka jest najbardziej eksploatowanym ciągnikiem w gospodarstwie. Oprócz uprawy pługiem, broną talerzową czy agregatem, w sezonie sześćdziesiątka będzie pracowała z prasą zwijającą, sieczkarnią do kukurydzy, a zimą, jeżeli będzie to konieczne, z pługiem do odśnieżania. W przyszłości zamierzam wymienić w niej jeszcze kabinę oraz zamontować ładowacz czołowy. Oszczędność na paliwie Aby zobaczyć kolejną sześćdziesiątkę pracującą na olej napędowy i wodór, udaliśmy się do województwa kujawsko-pomorskiego do wsi Olszewka koło Nakła nad Notecią. W gospodarstwie Piotra Szpary od kwietnia 2014 roku Ursus C-360 pracuje z instalacją wodorową. Jej zamontowanie w ciągniku zajęło jeden dzień i wiązało się z wymianą prądnicy na alternator. Zdaniem właściciela, ten niewielki układ w znaczący sposób poprawił parametry pracy ciągnika. – Wzrósł moment obrotowy oraz wzrosła moc z 52 do około 60 KM – twierdzi Piotr Szpara. – Przy tym spadło o około 30 procent zużycie oleju napędowego. Dla porównania, przed zamontowaniem instalacji ciągnik z 3-skibowym pługiem lub z agregatem uprawowym spalał około 6 litrów paliwa na godzinę. Teraz przy samej pracy zużywa o 2 litry oleju napędowego mniej, na rzecz bardzo taniego gazu, pozyskiwanego z wody. Zużycie wody w tej instalacji na godzinę ciężkiej pracy wynosi około 100 ml. Daje to około 1 litra na pełny dziesięciogodzinny dzień pracy, a litr wody destylowanej kosztuje zaledwie złotówkę. Piotr Szpara uprawia niespełna 16 hektarów ciężkich gleb. Zasiewa rzepak (ponad 7 ha) oraz pszenicę (ponad 5 ha). Około 2 ha zajmują łąki, a hektar lucerna z trawą. W gospodarstwie prowadzona jest hodowla opasów (6 sztuk). Park maszynowy stanowią trzy ciągniki: dwa pracujące w gospodarstwie od nowości Ursusy: C-360 z 1981 roku i C-360-3P z 1988 roku oraz 82-konny Belarus z 1994 roku sprowadzony z Niemiec w 2000 roku. Obecnie sześćdziesiątka wykorzystywana jest do lżejszych zadań pracując z rozsiewaczem nawozów, opryskiwaczem, czasami z agregatem uprawowym o szerokości roboczej 2,1 m. Rocznie kręci około 150 godzin. – Po zamontowaniu instalacji znikło dymienie z tłumika, choć i tak nie było one duże, bo niespełna trzy lata temu silnik ciągnika przeszedł generalny remont – opisuje Piotr Szpara. – Jest to związane z tym, że wcześniej, szczególnie podczas gwałtownego wciskania pedału przyspieszenia, silnik był „zalewany” dawką paliwa, której nie był w stanie spalić ze względu na małą ilość powietrza i tlenu w komorze. Teraz napływający do komory gaz zawiera w sobie dodatkowy tlen, dzięki temu spalanie przebiega pełniej. Pytanie o bezpieczeństwo Kolejnego Ursusa C-360 z zamontowaną instalacją wodorową prezentuje nam Paweł Dyjak we wsi Górowo (gm. Prusice, woj. dolnośląskie). Rolnik chwali to rozwiązanie za bardzo prostą budowę, łatwość montażu, a przede wszystkim znikome koszty pracy związane jedynie z dolewaniem wody do układu. A swoją opinię podpiera półtorarocznym doświadczeniem w pracy sześćdziesiątki pochodzącej z 1988 roku. – Wśród rolników tego typu rozwiązania budzą spore obawy związane z możliwością pożaru czy wybuchu – mówi Paweł Dyjak. – Moim zdaniem, jest to bezpieczna instalacja, bo wodór jest produkowany tylko w momencie pracy silnika i na bieżąco zużywany. Nie ma gromadzenia gazu. Po zamontowaniu instalacji, podczas pierwszej jazdy ciągnikiem byłem nieco zdziwiony, bo nie odczułem wzrostu mocy. Ciągnik słabo radził sobie z pustą przyczepą zbierającą jadąc pod górkę na piątym biegu. Okazało się jednak, że instalacja nie pracowała, bo poprzez zaśniedziałe styki do reaktora nie dopływał prąd. Po ich oczyszczeniu sześćdziesiątka od razu zyskała dodatkową moc i z tą samą, ale załadowaną do pełna przyczepą, bez problemów wjeżdżała pod górkę na piątym biegu. Paweł Dyjak wraz z bratem Arturem i siostrą Anną oraz z rodzicami Zofią i Henrykiem uprawia 140 hektarów. Na gruntach ornych wysiewa pszenicę, pszenżyto, żyto oraz mieszanki. Na 40 ha gruntów ornych uprawia trawy. Około 10 ha stanowią trwałe użytki zielone. Ze względu na spore nasilenie omacnicy prosowianki oraz szkody spowodowane przez dziki, zrezygnowano z uprawy kukurydzy. Gospodarstwo zajmuje się hodowlą bydła mlecznego i mięsnego. Stado liczy około 180 sztuk, w tym 50 krów dojnych i niespełna 80 opasów. Zwierzęta żywione są dawką TMR sporządzaną w wozie paszowym marki Keenan. Pozyskiwane mleko w ilości około 320 tys. litrów odbiera Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Kole – oddział w Kępnie. Od 8 lat prowadzona jest w gospodarstwie uprawa bezorkowa. Do najcięższych prac polowych wyjeżdża najnowszy, zakupiony w 2012 roku ciągnik Massey Ferguson 6485 Dyna-6 o mocy maksymalnej 175 KM (190 KM z Power Boost) lub Massey Ferguson 2720 z 1983 rok dysponujący mocą 147 KM. Sześćdziesiątka jest ciągnikiem pomocniczym wykorzystywanym do lżejszych prac. – Zdecydowałem się na montaż instalacji wodorowej z ciekawości i chęci sprawdzenia co ona tak naprawdę daje – stwierdza Paweł Dyjak. – Potwierdziło się, że dodatek gazu podnosi moc silnika, czego efektem jest możliwość szybszego wykonywania prac polowych. Ciągnik stał się bardziej elastyczny i łatwiej wchodzi w obroty. Dlatego zakupiłem kolejną instalację wodorową, która zostanie zamontowana w 130-konnym ciągniku Massey Ferguson 2685 z 1987 roku. Do tej pory maszyna ta była wykorzystywana jedynie do prac załadunkowych. Planuję MF-a doposażyć w przedni podnośnik i wałek i ruszyć nim do pracy na łące np. z zestawem kosiarek SaMASZ MegaCut o szerokości roboczej ponad 9 metrów. Przemysław STANISZEWSKI Wysylka Wysy3ka zagraniczna Towar wysylany jest z za granicy - czas dostawy to ok 5-7 dni roboczych. Wszystkie paczki posiadaja numer nadawczy przez co mozemy sledzic na biezaco status. W pelni bezpieczna transakcja opcjiPROGRAM OCHRONY KUPUJYCYCH Witam Serdecznie, KOMPLETNA INSTALACJA WODOROWA HHO - silnik diesel do pojemnosci zobacz film do 40% oszczednosci paliwa otrzymany wodor mozesz zastosowac na wiele sposobow w domu, na lodzi, do palnikow etczestaw: * SUCHA CELA 11 PŁYTEK (II generacja nowosc, nie stosujemy zewnetrznych szklanych pojemnikow, jest to sucha cela)* PWM GENERATOR* MAP MAF GENERATOR ( DO NOWYCH AUT POSIADAJĄCYCH CZUJNIK MAP MAF)* ZBIORNIK NA WODE zawór zwrotny flashback arrestor 1,4"* przewody silikonowe 3m* przewody zasilajace (2,5mm , 4m czerwone i 4m czarne)* bezpiecznik 30Akażda z powyższych części jest sprzedawana także osobno i opisana na innych naszych aukcjach! zapraszam do lektury JAK TO DZIALA?Zasada działania generatora wodoru polega na zjawisku elektrolizy wody jest najprostszym sposobem przemysłowego otrzymywania wodoru i tlenu o bardzo wysokiej czystości (wodór najwyższej czystości, przekraczającej 99,9%). Podajac napiecie 12 lub 24V do generatora przez ktory plynie woda (ze zbiorniczka) zaczynamy elektrolize. Z generatora zaczyna wydobywac sie czysty wodór - wystarczy wylot generowanego gazu podpiac do dolotu powietrza (wodor miesza sie z powietrzem i dostaje do silnika do komory spalania) zobacz uklad pracujacy ponizej Do osiagniecia maksymalnego efektu zachecam do zakupu w zestawie: PWM (umozliwia kontrolowanie natezenia prądu)2. MAP/MAF Sensor (sluzy do regulacji ilosci podawanej benzyny/diesla) - w stosunku do generowanego wodoru3. Stosuje sie takze KOH w celu dobrania odpowiedniego PH elektrolitu i zwiekszenia wydajnosci produkcji wodoru IDEA DZIAŁANIA KOMPLETNEGO GENERATORA WODORU:komplet = sucha cela + pwm + map/maf + wodorotlenek potasu (KOH)1. Sucha Cela - nasze ogniwo wodoroweJezeli podepniemy do niego napiecie 12/24V i w obieg wpuscimy wode to zacznie generowac sie wodor poprzez elektrolize wody2. Generator PWM Ilość generowanego wodoru z ogniwa wodorowego uzależnione jest od nateżenia prądu, do kontrolowania natężenia wykorzystujemy generator PWM, gdzie mamy pokrętło i dzięki temu zwiększając natężenie zwiększamy ilość produkcji wodoru i analogicznie zmniejszając natężenie spada produkcja wodoru. 3. Regulator MAP MAF Ten regulator podpina sie do czujnika MAP (Manifold Absolute Pressure) lub do czujnika MAF (mass airflow sensor). W skrócie tym regulatorem ustawiamy ile benzyny/diesla dostaje nasz silnik. Oszczędność paliwa polega na tym, że zmniejszamy ilość podawanego paliwa na przyklad o 40% (krecimy potencjometrem) a w zamian za zmniejszona ilość paliwa wchodzi nasz wygenerowany wodor. VOILA! 4. Wodorotlenek potasu (KOH lub NAOH) - wsypujemy 1-2 lyzeczki do wody aby zwiekszyć wydajność elektrolizy (bez wsypania będą bardzo malutkie bąbelki = słaba wydajność) W razie pytań służe pomocą generator wodoru Generatory HHO (z ang. Hybrid Hydrogen Oxygen – mieszanka wodoru i tlenu) w ciągnikach zyskują coraz większą popularność. Jedną z takich instalacji – HHO-Power – wykorzystuje Piotr Korólczyk z miejscowości Wrzosów w powiecie radzyńskim w swoim Zetorze 7245 Horal System. Obniżone zużycie paliwa i bardziej dynamiczna praca silnika - to najważniejsze spostrzeżenia rolnika po zamontowaniu instalacji HHO-Power w czeskim ciągniku. WYJĄTKOWY ZETOR Warto wspomnieć w kilku zdaniach o samym Zetorze Piotra Korólczyka, bo to ciągnik wyjątkowy nie tylko ze względu na zamontowaną w nim instalację HHO. Jest to specjalna wersja Horal System, przeznaczona przede wszystkim do pracy na pochyłościach; w stosunku do standardowej wersji ciągnik ten jest niższy, dzięki czemu niżej położony jest jego środek ciężkości. Ponadto ma on większy rozstaw osi, co dodatkowo wpływa na jego lepszą stabilność. Ciągnik wyposażono również w przechyłomierz, za sprawą którego po osiągnięciu określonej wartości przechyłu operator informowany jest sygnałem dźwiękowym, dzięki czemu ma szansę zareagować w odpowiednim momencie, zapobiegając wywróceniu ciągnika. To jednak niejedyne elementy, które odróżniają Zetora Horal System od standardowej wersji. Wyposażono go dodatkowo we wzmacniacz momentu obrotowego i pneumatyczne wspomaganie sprzęgła, co sprawia, że operuje się nim bardzo komfortowo. Ciągnik ma również przednie WOM i TUZ. Poza wymienionymi wyżej elementami Zetor 7245 Horal System nie różni się od standardowej wersji popularnego czeskiego ciągnika; napędza go ta sama jednostka o pojemności 3,6 l i mocy 66 KM, a maksymalny moment obrotowy 212 Nm osiągany jest przy 1600 obr./min. PROSTY SYSTEM Konstrukcja i zasada działania instalacji HHO-Power zamontowanej w Zetorze Piotra Korólczyka jest dosyć prosta. Składają się na nią zbiornik, z którego woda z sodą kaustyczną (należy wsypać łyżeczkę sody przed pierwszym uruchomieniem i raz do roku przed zimą, aby zapobiec zamarzaniu roztworu) trafia do reaktora składającego się z elektrod niklowych i uszczelek. - Podczas przepływu prądu stałego przez wodę między dwoma elektrodami zachodzi proces elektrolizy - woda rozpada się na wodór i tlen - tłumaczy Damian Michalak, pomysłodawca instalacji HHO-Power. Unoszący się nad elektrolitem gaz HHO wędruje do zbiornika wyrównawczego, a stamtąd przez filtr, mający za zadanie oczyszczenie go z pary wodnej, do układu dolotowego, w którym miesza się z powietrzem. Po trafieniu do komory spalania ulega zapłonowi razem z olejem napędowym. Co ważne, instalacja jest bezpieczna. - Instalacja zaczyna działać przy wzbudzeniu alternatora, a więc po uruchomieniu silnika, dzięki czemu łatwopalny gaz nie gromadzi się. Poza tym jest zabezpieczona dodatkowym bezpiecznikiem - tłumaczy rolnik. - Prosta jest też obsługa instalacji. Do zbiorniczka leje się wodę destylowaną i wsypuje sodę kaustyczną. Ważne jest, żeby używać wody destylowanej albo deszczówki, która nie zanieczyści układu - kontynuuje. CZY HHO SIĘ OPŁACA? Jak deklaruje rolnik, zużycie wody przez reaktor kształtuje się na poziomie ok. 1 l na dzień pracy, jest to zatem koszt marginalny. Natomiast za samą instalację rolnik zapłacił 1000 zł. Można też zredukować koszty jej montażu, które przy odrobinie chęci ograniczą się jedynie do poświęcenia kilku godzin w garażu. - Instalacja nie jest droga, a do tego musimy doliczyć koszt montażu. Mam szwagra mechanika, który zamontował mi instalację „gratis”, chociaż jej montaż jest bardzo prosty i można to bez trudu zrobić samemu. Tym bardziej że producent dostarcza instrukcję, w której krok po kroku wytłumaczone jest, jak to zrobić - mówi Piotr Korólczyk. A co z korzyściami? - Po wymieszaniu z powietrzem HHO trafia do komory spalania, co skutecznie przyspiesza proces spalania paliwa konwencjonalnego dostarczanego przez pompę i wtryskiwacze. Więcej energii z tego samego paliwa daje w efekcie większy moment obrotowy i mniejsze zużycie paliw do 30 proc. Stosowanie instalacji wodorowej HHO-Power jest też ekologiczne; analiza spalin wykazuje spadek ilości tlenku węgla do zera, a zawartość sadzy w spalinach mniejszą o ponad 50 proc. w przypadku silników diesla - deklaruje Damian Michalak. Na korzyści ekonomiczne płynące z wykorzystywania instalacji HHO uwagę zwraca także użytkownik: - Czuć, że ciągnik z instalacją HHO jest mocniejszy. Zużywa też mniej paliwa; spalanie jest do 30 proc. mniejsze. Mój zetor przy lżejszych pracach, np. z paszowozem, spala od ok. 5 l oleju napędowego na godzinę do nawet 13 l przy orce 3-skibowym zagonowym pługiem o szerokości roboczej 1,2 m. Z instalacją HHO spalanie spadło odpowiednio do ok. niecałych 3,5 l i 11 l na godzinę pracy mimo większego obciążenia alternatora, który musi dostarczyć dodatkowy prąd dla reaktora. Zakładając zatem oszczędność tylko 1,5 l ON na godzinę pracy z instalacją HHO w przypadku zetora Piotra Korólczyka, który używany jest obecnie jedynie do prac z wozem paszowym, zwrot kosztów jej zakupu następuje po niespełna 135 godzinach pracy, zaś po tym czasie inwestycja przynosi oszczędności, dzięki którym, biorąc pod uwagę obecne ceny paliw, w portfelu po każdej godzinie pracy ciągnika zostaje ok. 7,5 zł. © Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

instalacja wodorowa do diesla opinie